Bez Ciebie to się nie uda

...czyli krótka rzecz o wyzwaniach edukacji konsumenckiej.

Dzieci w japońskich szkołach same dbają o czystość szkoły, ponieważ wiedzą, że zależy ona tylko od nich (link). No jak to..? To dzieci potrafią, a Polak nie potrafi? 

Etyczna konsumpcja od lat jest istotnym wyzwaniem dla organizacji społecznych, struktur państwowych, europejskich i, rzecz jasna, dla biznesu. Mamy centra edukacji konsumenckiej, wsparcie instytucji konsumenckich i watchdogowych, eko-kampanie i akcje społeczne, platformy edukacyjne organizacji pozarządowych, programy edukacyjne inicjowane przez biznes i 3. sektor w szkołach i poza nią.

Wszyscy łączą siły w dobrej sprawie, stawiają konsumenta i jego potrzeby w centrum, inwestują w prosumenta, sharing economy, circular economy, collaborative consumption, dyskredytują greenwashing, żyją w zgodzie z nowymi trendami i już witają się z (green) gąską. Edukacja konsumencka to jednak nie taka prosta sprawa.

Nadawanie moralnego wymiaru wyborom konsumenckim, uświadamianie im nie tylko ich praw, ale i obowiązków, które konsumpcja za sobą pociąga, to bowiem nic innego, jak kształtowanie odpowiedzialnych postaw obywatelskich i wzmacnianie kapitału społecznego. Odpowiedzialny konsument to po prostu odpowiedzialny obywatel.

Nasze społeczeństwo obywatelskie pozostawia jednak wiele do życzenia. Nie dziwi więc bardzo, że pomimo tak wielu działań zmierzających do wzmocnienia etycznej konsumpcji i deklaracji konsumentów na temat ogromnej sympatii do działań ekologicznych, eko-postawy, styl życia czy zachowania konsumenckie dążące do ochrony środowiska nie ulegają wielkiej zmianie.  

Polski konsument uważa wprawdzie, że każdy człowiek ma wpływ (poprzez swoje indywidualne działania) na stan zasobów naturalnych, ale jednocześnie uważa, że pogorszenie stanu środowiska naturalnego zależy głównie od procesów naturalnych i na co dzień nie zastanawia się nad tym, czy to, co robi, może mieć wpływ na środowisko. Droższe, ale jednocześnie bardziej przyjazne dla środowiska towary wybiera zaledwie ¼ konsumentów i to tych bardziej zamożnych (Badania świadomości i zachowań ekologicznych mieszkańców Polski  (TNS OBOP na zlecenie Ministerstwa Środowiska, 2011).

Konsument, mniej lub bardziej podatny na eko-kampanie w biurze, ogólnopolskie kampanie społeczne czy lokalne działania pro środowiskowe, mniej więcej wie (czuje?), jakie działania są ekologiczne, ale nie wnika już w ich przyczynę, nie widzi produktu w cyklu kompleksowo. Wie już czego nie robić (nie drukuj! oszczędzaj papier!), ale nie docieka prawdziwej potrzeby środowiskowej, która za tym stoi. Brak szczegółowej wiedzy (brak czasu, brak zainteresowania tematem) zmniejsza z kolei krytyczne myślenie o nowym stylu życia (czy papier pozyskany w sposób zrównoważony mógłby być dobry? Czy mógłby zużywać mniej energii niż zastępowane papierem dokumenty elektroniczne? Czy druk bądź jego brak może mieć wpływ na zdrowie i wzrok pracownika?).  Z konsekwencją też jest na bakier. „Jestem eko-odpowiedzialna i nie wydrukuję mejla, ale zostawiam ładowarkę do komputera w gniazdku, nawet gdy komputera już nie używam. Ważne jest dla mnie z czego wyprodukowany jest mój produkt, ale nie zwracam już uwagi na ślad węglowy, jaki zostawia przetransportowanie go do Polski”. Itp. Itd.

Ekooodpowiedzialnych wcale też tak bardzo nie przybywa, a odpowiedzialność ta nie zawsze przekłada się na zachowania zakupowe. Tylko w przypadku 15% konsumentów (nazwanych „spełnionymi realistami” w badaniach Barometr CSR zrealizowanych przez firmy CSR Consulting i Maison & Partners, 2016r.) można zaobserwować wpływ prowadzonych działań CSR na wybór produktu (67%). W pozostałych grupach konsumenckich, świadomość i otwartość na CSR jest mniejsza, a istotność działań w poszanowaniu środowiska naturalnego i praw człowieka przy wyborze produktu jest równie niewielka.

Również i firmy lepiej już gorzej odnajdują się w sytuacji życzeniowej ekoodpowiedzialności i na swój sposób na nowo definiują odpowiedzialność za planetę, coraz częściej działając w koalicjach, wyznaczając standardy działań, certyfikując swoje green procesy i uważnie śledząc łańcuch swoich dostaw.

Za przykład niech posłuży nam przemysł papierniczy, gdzie dobrą praktyką stała się certyfikacja - jak FSC® i PEFC™ czy Green Star System (wprowadzony przez firmę Antalis). Certyfikacja zapewnia producentom papieru przejrzystość łańcucha wartości i dbałość o jakość produktów przy jednoczesnej ochronie środowiska.  W połączeniu z uważnym procesem śledzenia pochodzenia surowców i audytami dostawców, gwarantuje zrównoważony proces łańcucha dostaw, co z kolei przyczynia się do wsparcia zarządzania lasami opartym na zrównoważonej gospodarce leśnej, a także optymalizację zarządzania odpadami  (produkcja papieru z makulatury). Dodatkowo wprowadzany kodeks postępowania dla dostawców czy rozwój struktur dostaw w oparciu zapewnia firmom pełną kontrolę nad poszanowaniem środowiska naturalnego przez dostawców. Odpowiedzialność dostawców, obok odpowiedzialności konsumenta zdaje się być podstawą do wzmacniania zrównoważnego rozwoju.

Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ (Sustainable Development Goals UN) również wychodzą naprzeciw poszukiwaniom odpowiedzialnego za odpowiedzialność. Odpowiedzialnością obarczają bowiem wszystkich – nie tylko Twój rząd, nie tylko Twoja firma, nie tylko firma, z którą współpracujesz, nie tylko Twój dostawca czy dystrybutor, ale także i Ty sam musisz działać i współdziałać na rzecz społecznych i ekologicznych wyzwań współczesności. Tak jak dobry obywatel musi dbać o siebie, swoich bliskich, swoje podwórko, kraj (i świat!), tak i dobry konsument musi znaleźć dla siebie miejsce wśród 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju.

Cel nr 12 (responsible consumption and production) przychodzi obywatelskości z pomocą. Zwraca uwagę, że działania firm, jak np. minimalizacja odpadów, ograniczanie zanieczyszczania środowiska, edukowanie dostawców, wykorzystanie zrównoważonych źródeł, zrównoważony łańcuch dostaw czy jakiekolwiek ograniczanie negatywnego wpływu na środowisko nie ma szans na przyniesienie długofalowych, trwałych zmian środowiskowych, jeśli odpowiedzialnej produkcji nie będzie towarzyszyła odpowiedzialna konsumpcja.  Odpowiedzialność za środowisko sprowadza do układu, w którym jeden element warunkuje drugi i na odwrót.

Przypomina nam także, że konsument ma prawo nie tylko do maksimum informacji na temat cyklu życia produktu, ale także do edukacji na temat działań związanych z jego stworzeniem i ich wpływu na środowisko i innych ludzi.  Ma prawo, wreszcie, do wiedzy i umiejętności, które pozwolą mu w sposób świadomy, racjonalny i zrównoważony podejmować decyzje zakupowe. Dopiero wtedy możemy  mówić o obowiązkach konsumenta i wymagać od niego odpowiedzialności za swoje wybory.

Od niego i od siebie. Wszyscy jesteśmy  przecież konsumentami. Bazujmy więc na naszym egotyzmie i czerpmy z niego garściami. Wzmacniajmy się wzajemnie w dążeniu do racjonalności i spójności, kreujmy aspiracyjne modele konsumenta ekoodpowiedzialnego niezależne od branż, pracujmy nad jego (i swoim) poczuciem sprawstwa i obywatelskiej wspólnoty.

----------------------------------------
Dowiedz się więcej o partnerze tematu firmie ANTALIS: TUTAJ

Anna Hincz

DIVERSITY MANAGER W BETTER.

Absolwentka Wydziału Psychologii na Uniwersytecie Warszawskim i studiów podyplomowych CSR. Strategia odpowiedzialnego biznesu na Akademii Leona Koźmińskiego. Współautorka programów edukacyjnych fundacji korporacyjnych i programów wolontariatu pracowniczego. Doświadczony strateg komunikacji działań społecznych i CSR. Całoroczna rowerzystka.