Biznes w ludzkiej skórze

Odnoszę ostatnio wrażenie, że tak bardzo skupiliśmy się na udowodnieniu, że CSR się opłaca, przynosi korzyści i jest w pełni zyskowny, że zagubiliśmy istotę sprawy. Argumentowanie pozostało na poziomie rozumu, a zupełnie pominęliśmy tak potrzebną zmianę postaw prezentowanych w biznesie.

Dobrze czasem uzyskać inną perspektywę spojrzenia na stan rzeczy. Nabierając dystansu wobec stanu CSR w Polsce widzę rodzący się dysonans. Z jednej strony korporacje międzynarodowe, świat  raportowania społecznego, pełen  wskaźników i wymagań. Natomiast na drugim biegunie świadome firmy polskie, rodzinne lub z sektora MŚP, działające w sposób odpowiedzialny, a często nie zdające sobie sprawy z istnienia CSR lub nie utożsamiające się z „głównym nurtem”. To skłania do głębokiej refleksji…

Rozwój CSR poszedł przewrotną drogą, gdzie staramy się porównywać dwie nieporównywalne ze sobą wielkości. Mamy wymiar etyczny, w obszarze którego możemy mówić o działaniach etycznych i nieetycznych oraz wymiar ekonomiczny, przez pryzmat którego oceniamy czy coś jest opłacalne, czy nie. Jeśli występuje korelacja między etycznym działaniem i osiąganiem zysku, wówczas podejrzewam, że nikogo nie trzeba długo namawiać do etycznego postępowania. A co jeśli zachowanie etyczne przyniesie nam straty albo spowoduje utracenie możliwości? Mamy zachować się nieetycznie, bo akurat tak się zdarzyło, że prowadzimy firmę? Tu nasuwa się kolejne pytanie, co jest miarą sukcesu w biznesie? Czy wyłącznie zgromadzone na koncie środki? Czy może jednak wartość jaką się stworzyło?

Pamiętajmy również, że odpowiedzialność to moralny obowiązek. Oznacza to, że obojętnie gdzie w danej chwili się znajdujemy, w domu, czy w pracy, ponosimy odpowiedzialność za swoje działania. Odpowiedzialności nie da się wymazać. Mówi się, że można od odpowiedzialności uciec, ale nie jest to sposób postępowania osób dojrzałych i świadomych, prezentujących klasę i wysoki poziom zarządzania. Takie osoby potrafią zmierzyć się z własną odpowiedzialnością. Z kolei im większą mamy władzę i obszar oddziaływania, tym większą mamy odpowiedzialność. Zatem faktem jest, że jeśli prowadzimy działalność gospodarczą i zarządzamy firmą, jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za jej wyniki finansowe, lecz również za wpływ na pracowników (w tym ich zdrowie psychiczne i fizyczne), wpływ na klientów, kontrahentów, dostawców, kooperantów etc. Dlatego odpowiedzialny biznes, nie powinien być rozpatrywany w kategorii opłacalności, ale powinien zostać przyjęty jako jedyny właściwy sposób prowadzenia i rozwijania firmy.

Integracja etyki z działalnością biznesową to fundamentalna zmiana kultury prowadzenia biznesu. To trwała zmiana postaw, która jest kluczem do sukcesu. Trudno znaleźć osobę, która nie zgodziłaby się, że w biznesie niebywale istotne są relacje i zaufanie. Tak dużo mówi się o rozwoju kompetencji miękkich. To dowody, że coraz bardziej chcemy widzieć ludzką twarz biznesu. Nadszedł czas, aby odnaleźć w biznesie człowieczeństwo. A miarą człowieczeństwa nie są KPI, wskaźniki i procenty. Bo jak zmierzyć szacunek do ludzi? Nie oznacza to negacji raportowania społecznego, lecz uznanie za priorytet zmianę codziennych zachowań i postaw. Kwintesencją CSR jest odpowiedzialność w każdej decyzji podejmowanej w biznesie. Zatem co powinniśmy zrobić?

Co jeśli zmienilibyśmy ośrodek postrzegania i oceny rzeczywistości z poziomu rozumu na poziom serca? Możemy przestać utożsamiać się wyłącznie ze sprawowaną funkcją i spojrzeć na siebie jako człowieka oraz zapytać, jakie mam wartości? Co chcę osiągnąć dzięki swojej pracy i prowadzeniu biznesu? Na kogo mam wpływ i co mogę zrobić, aby ten wpływ był możliwie najbardziej pozytywny?

Pamiętajmy o efekcie synergii oraz o fakcie, że to jednostki tworzą całość. Podążając za słowami Mahatmy Ghandiego „bądź zmianą, którą pragniesz widzieć w świecie”.

Wiktoria Wejner

Wiktoria Wejner absolwentka ekonomii oraz zarządzania na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach i Jönköping International Business School w Szwecji. Promowała CSR zanim jeszcze wstąpiła w szeregi Ambasadorów CSR Ligii Odpowiedzialnego Biznesu. Ukończyła szkołę trenerów trwałego rozwoju. Prowadzi firmę Sustineo, specjalizująca się w nowatorskich rozwiązaniach w obszarze HR oraz CSR.