CSR i transcendencja – czy istnieje życie po śmierci? Cz. 1.

Paweł Niziński – lider wpływowej w środowisku ludzi związanych z odpowiedzialnym biznesem firmy Goodbrand (dzisiaj Better – wydawca niniejszej blogosfery) na różnych forach prowokacyjnie stwierdza: „CSR is dead”. Oczywiście to tylko szokujące publiczność zwrócenie uwagi na wyczerpanie się dotychczasowej formuły wdrażania społecznej odpowiedzialności w różnych typach organizacji i jednocześnie niekwestionowana potrzeba by ustanawiać nowe standardy w tym zakresie i/bądź reagować na nowe oczekiwania czy okoliczności.

Rodzi się pytanie: ustanawiać i postulować nową formułę czy jedynie poszukiwać nowych standardów, co w praktyce może okazać się… jedynie kosztowną próbą bez osiągania w tym względzie nowej jakości. Na jakim gruncie możemy spodziewać się zmian, a konkretniej, na jakim gruncie możemy wywoływać zmiany i to, co nowe? Wydaje się, że zmian można szukać w sferze: 1/ motywów sprawczych prowadzenia przez organizacje działań społecznie odpowiedzialnych, 2/ sposobów/form zakorzeniania względnie osadzania strategii CSR w politykach działalności organizacji oraz 3/ konkretnych stosowanych narzędzi, czy działań, w których społeczna odpowiedzialność ma szansę się wyrażać. Z góry zaznaczam, nie specjalizuje się w problematyce CSR. Nie przeczytałem kilku półek książek na ten temat (choć ze względu na zainteresowania żony w mojej prywatnej bibliotece kilka półek zajętych jest przez aktualną „światową” literaturę na ten temat). Z ciekawością socjologa i polityka społecznego patrzę jednak na zmieniające się cyfry w tytułach rzeczonych książek, wskazujące, że mamy kolejne upgrady koncepcji CSR (1.0, 2.0, 3.0 itd.) i zastanawiam się nad motywami, przejawami i efektami społecznej odpowiedzialności na tle zmian społecznych (w wymiarze mikro, mezo i makro). Poniżej w ramach dwóch części (wszak blogi uwzględniają raczej krótkie formy rozmyślań) rozważmy zatem, co w tym względzie może się/możemy zmieniać?

Zacznijmy od motywów. W jednym z tekstów z 2007 roku w tomie „Rozkoszna zaraza. O rządach mody i kulturze konsumpcji” wskazywałem, że są trzy logiczne hipotezy tłumaczące zaangażowanie biznesu w działania społecznie odpowiedzialne. Po pierwsze zatem, organizacje angażowały się w działania prospołeczne aby kreować opinię filantropa, budząc ufność do marki, co przekładać się ma na zyski w świecie konkurencji między markami. Po drugie, pobudki mogą być ulokowane we wrażliwości na potrzeby innych właścicieli korporacji, czy pracowników na różnych szczeblach w hierarchii firmy wobec współpracowników. Trudno bowiem kwestionować, że część tych działań jest efektem indywidualnych prób dzielenia się (zasobami, szansami) ze strony tych, którzy mogą sobie na to pozwolić i uważają, że inaczej nie można. Dzielenia się w imię tzw. „wyższych wartości” i korzyści moralnych płynących z popartej czynem wrażliwości społecznej i zinstytucjonalizowanego altruizmu (który można pogodzić z interesem). I wreszcie trzeci hipotetyczny motyw, czyli społeczna odpowiedzialność jako inwestycja dla przyszłości, poprzez wspieranie kondycji ekonomicznej różnych grup i kreowania zdolności konsumenckich w świecie upowszechnionych problemów społecznych i ekonomicznych. Tak wiem, ta ostatnia hipoteza była i jest karkołomna ale wydaje się, że można ją rozważać. Naturalnie wskazane wyżej motywy mogą się splatać, czy wzmacniać. Jeden może zdecydowanie dominować nad innymi, tak w działaniach (lub ugruntowanej strategii) konkretnej organizacji, jak i ogólnie w środowisku organizacji i instytucji.
 
Strategie CSR wydają się być ugruntowane w działaniach dużych korporacji (często w międzynarodowym kapitałem), zaś w małym zakresie wprowadza się działania adresowane do interesariuszy wewnętrznych w instytucjach publicznych. CSR to wciąż często element strategii PR niż strategia ukierunkowana na zaistnienie realnych efektów wywoływania zmiany społecznej ze skutkami dla pracowników, środowiska, otoczenia społecznego. Zestawy narzędzi mają budować wizerunek, wywoływać zaufanie do marki, „stojącej po stronie społeczeństwa”, kreować lojalność (np. pracowników) z usprawnieniami organizacyjnymi  ze skutkami dla zysku organizacji. Narzędzia CSR to zmiany organizacyjne w korporacjach i instytucjach publicznych, nowe procesy odnoszące się do jakości produkowanych dóbr (efekt) i sposobów ich produkcji (dążenie do efektu) oraz zaangażowanie w projekty, które mają skutkować podnoszeniem jakości życia obywateli (wspierane konkretne kategorie społeczne).

W kolejnym wpisie postaram się spojrzeć na wskazane wyżej hipotetyczne motywy, mechanizmy i narzędzia i postaram się wyobrazić, co w tym względzie w  (nie)dalekiej przyszłości może się zmienić? 
 

prof. Arkadiusz Karwacki

arkadiusz_karwacki

Arkadiusz Karwacki – profesor w Instytucie Socjologii Uniwersytu Mikołaja Kopernika w Toruniu, doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie socjologii. Kierownik Pracowni Badania Jakości Życia IS UMK. Autor lub redaktor 17 monografii oraz blisko 100 artykułów naukowych poświęconych problemom społecznym i współczesnej polityce społecznej. Członek International Sociological Association (Research Committees: Poverty, Social Welfare and Social Policy; Community Research), Sekcji Pracy Socjalnej Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej, Academy of Management. Członek Rady Naukowej kwartalnika naukowego z listy ERIH “Kultura i Edukacja”. Członek zespołu recenzentów czasopism: „Sociology of Health and Illnes”, „Problemy Polityki Społecznej. Studia i Dyskusje” oraz „Nauki Społeczne. Social Science”. Ekspert Instytutu Spraw Publicznych.