CSR i transcendencja – czy istnieje życie po śmierci? Cz. 2.

Biznes nadal będzie kierował się zyskiem. Ruchy konsumenckie i wzrastająca świadomość konsumencka mogą wymuszać zmiany w środowisku biznesu i instytucji publicznych, uwzględniające działania na rzecz interesariuszy wewnętrznych i zewnętrznych, większą dbałość o procesy w łańcuchach dostaw.

Rosnące wartości indeksów giełdowych spółek społecznie odpowiedzialnych wskazują, że warto inwestować w działania spod szyldu CSR. Kreacja marki poprzez różne formy społecznej odpowiedzialności jeszcze długo ma szansę trafiać do obywateli, odczuwających skutki nierówności dochodowych, oceniających np. warunki pracy i płacy w konkretnych organizacjach biznesowych, oddziaływanie na środowisko, zaangażowanie korporacji we wspieranie różnych kategorii społecznych poprzez niwelowanie doświadczanych problemów społecznych. W globalnym społeczeństwie pamiętającym przyczyny i skutki kryzysu ekonomicznego, bardziej świadomym relacji gospodarka-środowisko życia ludzi-zdrowie, w społeczeństwie błyskawicznego rozprzestrzeniania się komunikatów i ocen, wizerunek marki będzie się opierał także na odpowiedzialności. Podobnie nadal będą funkcjonować Ci, których wrażliwość i standardy moralne będą wyrażać się społeczną odpowiedzialnością wobec innych w organizacji i poza nią. Trudno prognozować czy wyższe wartości będą bardziej lub mniej upowszechnione w utrwalonych strategiach działania. Wydaje się, że może być także stale obecny motyw inwestycji w zdolność konsumpcyjną w warunkach doświadczanych w społeczeństwach nierówności ekonomicznych. Co więcej, może w poszukiwaniu wiarygodności w oczach członków życia społecznego biznes stanie w większym stopniu po stronie społeczeństwa, nie tylko kreując potrzeby, ale pomagając także je zaspokajać. To przestrzeń dla działań adresowanych do wewnątrz i na zewnątrz. Ale w tym względzie nie tyle wykreujemy nowe sposoby wdrażania społecznej odpowiedzialności, ile sięgniemy do utrwalonej „skrzynki narzędziowej” i postaramy się realnie dążyć do osiągnięcia deklarowanych celów a nie tylko pozorować czy imitować wolę zaistnienia takich efektów. A zatem w sferze motywów społecznej odpowiedzialności raczej niewiele się w przyszłości zmieni, chyba, że potencjał marki będzie bardziej oceniany na zakresie działań społecznie odpowiedzialnych lub piętnowane będą przypadki, w który dostrzeżemy niedostatek takich działań.

Może zatem jesteśmy w stanie odnaleźć to „nowe” w sferze mechanizmów, czy sposobów zakorzenienia CSR? Być może. Dawno już CSR przestał kojarzyć się z filantropią i trudno uznać, że będzie inaczej. Można spodziewać się okrzepnięcia i utrwalenia strategii zarządzania różnorodnością w świecie różnych typów organizacji, bardziej długofalowych strategii i relacji z konkretnymi partnerami (w ramach współpracy międzysektorowej i na rzecz konkretnych projektów), być może większego aliansu biznesu ze środowiskiem naukowym, co może spowodować, że przykładowo pieniądze inwestowane w walkę z wykluczeniem społecznym będą wydane na projekty adekwatne do natury problemu. W jednym z tekstów, który popełniliśmy wspólnie z Tomaszem Szlendakiem pytaliśmy czy Szwedzi dążą do sensu a Portugalczycy do statusu (analizując związki nierówności dochodowych w społeczeństwach z aktywnością w sferze kultury). Może zatem w przyszłości w ramach wdrażania idei CSR będziemy w większym stopniu dążyć do sensu, niźli tylko do statusu (zysku)? A wówczas rzadziej będziemy mieli do czynienia z działaniami pozornymi (tak stawać się może, ale nie musi). Nie obecność działań społecznie odpowiedzialnych, ale skala inicjatyw w tym zakresie oraz realne dążenie do zmiany będzie być może różnicować podmioty i przyszłość od teraźniejszości. Oczywiście, jeśli coś staje się standardem (np. upowszechnienie konkretnych działań z zakresu work-life balance) a nie innowacją, to niektórzy zapytają czy jest to „śmierć” idei. Nic bardziej mylnego, należy to uznać za tryumf konkretnych rozwiązań, które rozwój (wzrost komplikacji układu społeczno-gospodarczego) formatują w postęp (zbliżanie się do określonego ideału). No i czas na trzecią przestrzeń analizy potencjału dla zaistnienia nowego-lepszego.  Czy zmienią się (lub mają szansę zmieniać się) narzędzia, działania, poprzez które wyrażać się będzie społeczna odpowiedzialność? I tu brakuje mi wyobraźni, ale to, co mam okazję słyszeć na konferencjach i seminariach poświęconych idei CSR nie wskazuje na potencjalne poszerzanie repertuaru możliwych działań czy stosowanych narzędzi. I tu wracamy do wcześniej wskazywanej skali działań, upowszechnienia i utrwalenia (w relacji, w czasie) jako realnego scenariusza i wyzwania ale za to „nowe” trudno uznać narzędzia, czy rozwiązania.
Konkludując te krótkie rozważania, być może mamy do czynienia współcześnie nie ze śmiercią, ale raczej „końcem historii CSR” (przywołując klasyka) wyrażonym procesem upowszechniania repertuaru obecnie znanych, ugruntowanych już narzędzi, rozwiązań czy działań. Może ci, którzy twierdzą, że można zrobić to lepiej, mają jednie na myśli, że można upowszechnić znane już działania, bardziej zorientować na sens i uczynić z nich pewien standard działalności organizacji wewnątrz i na zewnątrz. Po śmierci istnieje życie, ale w tym przypadku, to nie bardziej doskonała i nieosiągalna dla żywych forma, ale upowszechnienie form, które już znamy i większa dbałość o efekty. Tak, jakby na ziemi świętość stawała się standardem a nie cudownym wyjątkiem.            

prof. Arkadiusz Karwacki

arkadiusz_karwacki

Arkadiusz Karwacki – profesor w Instytucie Socjologii Uniwersytu Mikołaja Kopernika w Toruniu, doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie socjologii. Kierownik Pracowni Badania Jakości Życia IS UMK. Autor lub redaktor 17 monografii oraz blisko 100 artykułów naukowych poświęconych problemom społecznym i współczesnej polityce społecznej. Członek International Sociological Association (Research Committees: Poverty, Social Welfare and Social Policy; Community Research), Sekcji Pracy Socjalnej Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej, Academy of Management. Członek Rady Naukowej kwartalnika naukowego z listy ERIH “Kultura i Edukacja”. Członek zespołu recenzentów czasopism: „Sociology of Health and Illnes”, „Problemy Polityki Społecznej. Studia i Dyskusje” oraz „Nauki Społeczne. Social Science”. Ekspert Instytutu Spraw Publicznych.