Leżę i.... pracuję!

Z Majką Lipiak, przedsiębiorczynią społeczną, CEO w Leżę i Pracuję rozmawia Aleksandra Nowak

Czy jest jakieś przedsiębiorstwo społeczne/firma/organizacja, które Cię szczególnie inspirowało przy tworzeniu modelu "Leżę i Pracuję”?
 
Jakkolwiek banalnie to zabrzmi, do stworzenia Leżę i Pracuję zainspirowało mnie przede wszystkim samo życie. Wcześniej interesowałam się problemami społecznymi, ale dużo bliższe były mi tematy skrajnego ubóstwa w krajach rozwijających się niż wyzwania osób niepełnosprawnych w Polsce. A, że nie planowałam działalności, która miałaby pomagać takim osobom, to też nieszczególnie poszukiwałam inspiracji wśród podobnych przedsiębiorstw społecznych. Bezpośrednią inspiracją i motorem do działania Leżę i Pracuję był konkretny człowiek, Artur Szaflik - mój kolega i współpracownik, a zarazem tetraplegik, czyli osoba z paraliżem 4-kończynowym.
 
Jeśli miałabym wymienić jedną organizację, która zainspirowała mnie do tematu przedsiębiorczości społecznej to byłby to Grameen Bank. Bardzo dobrze pamiętam uczucia i refleksje jakie towarzyszyły mi w trakcie czytania historii przedsięwzięcia noblisty Muhammada Yunusa. Zdecydowanie dominował zachwyt… nad prostotą, geniuszem, ale też logiką pomysłu wsparcia osób dotychczas pomijanych przez sektor bankowy. Bankier ubogich, jak bywa nazywany M. Yunus, wypełnił ważną niszę, zauważając konkretny problem. Dzięki ofercie niewielkich kredytów, zmienił życie wielu najuboższych obywateli Bangladeszu. A wszystko zaczęło się od 27 dolarów, które sam Yunus pożyczył 42 ubogim kobietom. Dzięki temu mogły one taniej kupić materiał do wyrobu bambusowych stołków, wcześniej, z uwagi na brak oszczędności, kupowany po zawyżonej cenie u nabywcy wyrobu finalnego. Dzięki Yunusowi zrozumiałam, że nie trzeba być Einsteinem, żeby tworzyć innowacje! Otwartość, dostępność, niska bariera wejścia - to jest właśnie to, co jest piękne w innowacjach społecznych i różni je mocno (choć oczywiście mogą iść ze sobą w parze) np. od innowacji technologicznych, do których stworzenia niezbędna jest twarda wiedza. Jak przekonuje Ashoka, wszyscy możemy być changemakerami, tzn. każdy może być twórcą zmian w świecie. Czy każdy nim będzie? Nie, ale ma tę możliwość.
 
Co chciałabyś, by pojawiało się w głowach ludzi gdy usłyszą o "Leżę i pracuję”?
 
Ciekawość. Jednym z fundamentalnych, o ile nie najważniejszym celem tworzenia marki jest wyróżnienie się na tle konkurencji. Jako przedsiębiorstwo społeczne, a zarazem agencja marketingowa i kampania społeczna mogliśmy przyjąć nazwę bardziej tradycyjną, np. Fundacja Pomocy Osobom Sparaliżowanym (wtedy podkreślalibyśmy nasz społeczny charakter) czy Agencja marketingowa Social Media Agency (w tym przypadku bardziej czytelny byłby z kolei nasz biznesowy charakter). Zdecydowaliśmy się jednak na Leżę i Pracuję, rozwiązanie nieszablonowe i pozwalające nam niejako uciec przed zbyt szybkim zaszufladkowaniem. Jestem przekonana, że to całkiem dobry wybór - nazwa ta w większości przypadków intryguje, daje się łatwo zapamiętać i wymówić, jest adekwatna do tego czym się zajmujemy, klarowna i przede wszystkim… inna.
 
Równocześnie mam absolutną świadomość, że niektórzy słysząc o nas po raz pierwszy mogą pomyśleć, że testujemy materace lub, jesteśmy leniwi lub, że to kolejne fejkowe miejsce pracy w stylu „szlachta nie pracuje” czy „Hogwart”. Mam jednak nadzieję, że po chwili niepewności i po bliższym poznaniu dla każdego będzie jasne, że Leżę i Pracuję to marka profesjonalnego przedsiębiorstwa społecznego, które cechują nie tylko dobre intencje, ale też innowacyjność, kreatywność i konkretne rezultaty - zarówno te społeczne, jak i biznesowe.
 
Co Was wyróżnia na rynku agencji marketingowych? Jakie macie super-moce? :-)
 
Jako markę wyróżnia nas przede wszystkim realne znaczenie, czyli coś co zyskuje na… znaczeniu :-) 
Coraz częściej interesujemy się tym, jak dany produkt powstał, jaka idea przyświecała jego twórcom i jak jesteśmy przez nich traktowani (np. jak się z nami komunikują w mediach społecznościowych). Natomiast coraz rzadziej kupujemy produkty i usługi, biorąc pod uwagę jedynie ich wartość użytkową. Dodatkowo mamy zasoby (szczególnie te finansowe), które umożliwiają nam wybór (w miarę możliwości) produktów i usług wyprodukowanych w „bardziej odpowiedzialny” sposób, charakteryzujących się „lepszym” dizajnem czy „ciekawszą” historią.
 
Wzrost świadomości nie dotyczy to tylko pokolenia mileniallsów, którego diagnoza w moim odczuciu pokazuje raczej ogólny trend w jakim zmierzamy jako społeczeństwo. Jeśli jako firma będziemy mieć do wyboru produkt (lub usługę), który wesprze nas w kształtowaniu naszego pożądanego wizerunek, i będzie kosztować niewiele więcej lub tyle samo co rozwiązanie konkurencji o podobnej wartości, ale bez znaczenia (!) to który produkt wybierzemy? Odpowiedź powinna być prosta.
 
Wracając do Leżę i Pracuję… Decydując się na współpracę z nami klient otrzymuje nie tylko usługę marketingową, ale też świadomość i satysfakcję ze wspólnego rozwiązywania problemu społecznego, jakim jest niska jakość życia wielu osób sparaliżowanych. To nasz główny wyróżnik, choć nie jedyny:)
 
Jakie macie marzenia? Gdzie chcielibyście być za 5 lat?
Za 5 lat chciałabym, żeby opracowany przez nas model działalności był na tyle atrakcyjny, rentowny i skuteczny, a zarazem dobrze przez nas rozumiany i opisany, że śmiało będziemy mogli mówić o nim jako o modelu franczyzowym. Ogromną satysfakcję daje mi pomoc jednej osobie. Równocześnie interesuje mnie jak największy wpływ osiągnięty w jak najszybszym czasie i z jak największą trwałością. Z tego względu mam nadzieję (i niemal od samego początku przyświeca mi właśnie taka wizja), by Leżę i Pracuję nie było „jedynie” agencją marketingową, która pomoże kilku sparaliżowanym osobom , ale franczyzą i kampanią społeczną, dzięki której nastąpi większa zmiana wśród osób, na które mamy bezpośredni i pośredni wpływ.

Dziękuję za rozmowę i życzymy samych sukcesów! 

Leżę i Pracuję - 
pierwsza agencji marketingowa, która powstała po to, by dać pracę osobom sparaliżowanym.
strona internetowa
Facebook fanpage

Aleksandra Nowak

Project Manager

W zespole Goodbrand/BETTER od września 2015. Absolwentka wydziału ekonomii Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Wcześniej związana z Forum Odpowiedzialnego Biznesu, gdzie koordynowała program Liga Odpowiedzialnego Biznesu. Entuzjastka ekonomii społecznej, wolontariatu i dobrego kryminału.