Miasta przyszłości tworzą współcześni

W Polsce, ze względów historycznych, przez lata funkcjonowało przekonanie, że to co znajduje się za naszym ogrodzeniem nie należy do nas, że jak coś się popsuło państwo powinno się tym zająć i naprawić, że jak dzieje się źle to zwykli ludzie nie mają na to żadnego wpływu. To podejście w ostatnim czasie zaczyna się zmieniać a do głosu zaczynają dochodzić coraz bardziej aktywni mieszkańcy, którzy chcą zmieniać świat wokół siebie.

Moi rodzice kilka lat temu przeprowadzili się do podwarszwskiej miejscowości w poszukiwaniu ciszy i spokoju. Zarówno jedno, jak i drugie udało się im znaleźć, gorzej sytuacja wygląda z infrastrukturą miasta. Do domu prowadzi leśna droga, która o każdej porze roku, niczym kamelon przyjmuje, strukturę na którą wpływ ma aura pogodowa. Plany budowy lepszej, czy w ogóle jakiejkolwiek drogi przez władze miasta odkładane są z roku na rok w nieskończoność. W końcu mój tata zdecydował się wziąć sprawy w swoje ręce. Postanowił wystąpić do urzędu z wnioskiem mieszkańców o budowę drogi, jednak aby ten spotkał się z przychylnym nastawieniem władz miejskich zdecydował, że mieszkańcy współfinansują budowę.
 
Mimo mojego wrodzonego idealizmu nie wierzyłam w ten projekt. Przyzwyczajona do roszczeniowych postaw społeczeństwa, uznałam że wszędzie tam gdzie w grę wchodzą prywatne pieniądze na cele wspólne plan skazany jest na porażkę. Myliłam się. Niezależnie od zasobności portfela, każdy mieszkaniec ulicy zadeklarował, że wyłoży na budowę ulicy swoje pieniądze. Jedni nie mogąc pozwolić sobie na więcej deklarowali 500 zł, inni nawet cztery tysiące złotych, i to z ochotą. Otworzyło mi to oczy na fakt, że zmienia się pojęcie dobra wspólnego, a aktywność mieszkańców zaczyna wchodzić na zupełnie nowy poziom. Potrzebny jest tylko lider tych zmian.
 
Pojawienie się liderów = aktywizacja mieszkańców
Obserwować to można na wielu płaszczyznach. Budżety partycypacyjne, konkursy wielkich korporacji, w których nagrodą są pieniądze na zmianę najbliższego otoczenia – jak np. w kampaniach społecznych Lecha, Ikei czy marki Nivea, ale i oddolne inicjatywy mieszkańców jasno pokazują, że społeczeństwo obywatelskie staje się Polakom coraz bliższe. W swojej książce „Marketing wartości” opisywałam akcje i pomysły liderów zmian, którzy chcąc zrobić coś dobrego, zmienić jakiś obszar życia z osobistych pobudek, integrowali daną dzielnicę czy grupę społeczną. Doskonałymi przykładami na to jest chociażby Targ śniadaniowy, który przyciąga smakoszy dobrego jedzenia i motywuje do wspólnego spożywania posiłków na łonie natury, już nie tylko w różnych dzielnicach Warszawy, ale i w różnych miastach, czy też Dancing międzypokoleniowy integrujący pokolenia i przełamujący stereotypy związane z wiekiem.
 
Aktywizacja... nowego sensu życia
Podobne aktywności widoczne są także na wsiach, gdzie w miejscach w których od dawna nic się nie dzieje mieszkające tam osoby biorą sprawy w swoje ręce budują wsie tematyczne. W ten sposób tworzą dla siebie miejsca pracy, promują miejscowość, przyciągają aktywistów i na nowo definiują sens swojego życia. Jak przyznają sami mieszkańcy niektórych wsi tematycznych, nim te powstały w ich otoczeniu, jedyne na co czekali to... śmierć, teraz z radością witają każdy poranek.  Dodatkowo niektóre z tych projektów jak chociażby Wioska Hobbitów w Sierakowie Słowieńskim czy Park Jurajski w Bałtowie stają się wizytówkami nie tylko gminy czy województwa, ale też są atrakcjami turystycznymi całej Polski budując nasz wizerunek za granicą i ulepszając ofertę turystyczną.
 
Aktywni mieszkańcy śmiało realizują swoje pomysły, jednocząc siły działają we wspólnej sprawie. Tworzą kooperatywy spożywcze, miejsca spotkań i aktywności lokalnych mieszkańców, organizują spotkania z interesującymi osobistościami w klubokawiarniach, walczą o zieloną przestrzeń miejską, tworzą fundacje zajmujące się niekonwencjonalnymi sprawami np. adopcją roślin czy też startupy społeczne. I wszyscy razem zmieniają rzeczywistość, tworząc lepszą przyszłość. Czyż to nie budujące? :) 

Justyna Bakalarska

Dziennikarz, trener, specjalista ds. komunikacji, marketingu i nowych mediów. Autorka książki „Marketing wartości”. Od kilku lat związana z uczelnią Collegium Civitas, gdzie prowadzi wykłady z zakresu marketingu i nowych mediów. Obecnie pełni funkcję redaktora w magazynie Marketer+ oraz prowadzi własną firmę specjalizującą się w szkoleniach i komunikacji marketingowej.