Nie zjadajmy własnego ogona

Wartościowych inicjatyw, które nawołują do zmiany oblicza współczesnego biznesu na bardziej ludzkie, odpowiedzialne, etyczne czy ekologiczne jest coraz więcej. Konferencje, organizacje, stowarzyszenia, w końcu poszczególni liderzy zmiany, wszyscy czują że zmienia się rola biznesu. Ale czy aby na pewno rozumieją, że zmiany należy zaczynać od siebie?

Mój znajomy ostatnio powiedział, że nic nie jest w stanie tak zaszkodzić firmie, która działa w oparciu o wartości jak... firma, która działa w oparciu o wartości. Jeden błędny ruch, jedno przekłamanie, jedna niespełniona obietnica i całe środowisko na zewnątrz zaczyna być postrzegane z lekkim przymrużeniem oka. To nie ci nieetyczni przedsiębiorcy stanowią największe zagrożenie, ale ci którzy podkreślają swoje wartości, nie znajdujące potwierdzenia w codziennych działaniach.
 
Wymagaj
Z drugiej strony wartości to nie jest słowo wytrych, które powinno sprawiać, że skoro działamy w konkretnym środowisku to możemy pozwalać sobie na więcej i wewnątrz zamiatać pod dywan niedociągnięcia kolegów. Jeśli chcemy poważnie traktować zmianę oblicza biznesu, trzeba działać w zgodzie z wyznawanymi wartościami, a nie z wykorzystaniem tych wartości. Trzeba upominać, trzeba wymagać, trzeba wciąż na nowo uczyć się pokory i przypominać sobie po co to wszystko robimy.
 
Działaj
A skoro już o wartościach mowa... niektórzy ich orędownicy wpadają w poważną pułapkę. Pułapkę selekcji. Gdzie to moje wartości są bardziej wartościowe od Twoich, moje źródło wartości jest bardziej szczere, prawdziwe i jedyne możliwe do zastosowania w świecie biznesu. Stoczyłam nie jedną potyczkę słowną, przez którą zrozumiałam jak bardzo te osoby pragną zawłaszczyć sobie  przestrzeń, która przecież im będzie większa tym będzie miała większą moc oddziaływania. Pod warunkiem, że za deklaracjami będą szły czyny. I to jest jedyny warunek konieczny, aby wartości były prawdziwe. Nie ich źródło a efekty jakie przynoszą.
 
Edukuj
Niestety spełnienie powyższego warunku też nie dla wszystkich jest możliwe. Coraz większa popularność inicjatyw związanych ze społecznie odpowiedzialnym biznesem, wartościami w biznesie, etyką, ekologią sprawia, że staje się to powoli modą. A w ferworze dostosowania się do trendów łatwo o podróbki i kopie. Namawianie do sięgnięcia po bardziej ludzkie oblicze biznesu powinno iść w parze z edukacją, udowadniającą czym rzeczywiście taki biznes jest, jakie zasady powinien spełniać, jak sprawiać aby wyznawane wartości były szczere i zgodne z wewnętrznymi potrzebami, aby nie były jedynie pustymi hasłami. Podniesienie świadomości przedsiębiorców powinno stanowić priorytet wśród liderów zmiany.
 
Wychodź do innych
Jak jednak tę świadomość podnosić, gdy coraz więcej wydarzeń edukacyjnych staje się przestrzenią dla towarzystwa wzajemnej adoracji? Wciąż te same twarze, wciąż powtarzane są te same utarte formułki, wciąż trudno jest dotrzeć do szerokiego grona zainteresowanych tematem odbiorców. A nawet gdy już to się udaje, trudno jest utrzymać ich zainteresowanie jeśli zamiast inspirującej, wartościowej wiedzy serwujemy im reklamę firmy, pod szyldem której pracujemy. O górnolotnych rzeczach należy mówić prostymi słowami, w sposób pragmatyczny, ale i porywający. Warto pokazać jaka wartość kryje się w odpowiedzialnych działaniach, i jak wielką wartość ma rzeczywiste ich wdrażanie.
 
Nie chcę popaść w mentorski ton, ale też nie chcę aby idea tak bliska sercu wielu przedsiębiorców stała się pusta. Bądźmy szczerzy w tej rewolucji, która właśnie ma miejsce na biznesowym rynku. I pamiętajmy, że poklepywanie po plecach nie przyniosło dobrych rezultatów w przeszłości, teraz też raczej nie będzie skuteczne. Pozwólmy sobie na błędy, ale umiejmy się do nich przyznać. Pozwólmy sobie na niewiedzę, ale nie przestawajmy dążyć w znajdowaniu odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Pozwólmy sobie na akceptację odmiennych źródeł wartości, jeśli te przynoszą rzeczywiste i pozytywne skutki. Nie zjadajmy własnego ogona...

Justyna Bakalarska

Dziennikarz, trener, specjalista ds. komunikacji, marketingu i nowych mediów. Autorka książki „Marketing wartości”. Od kilku lat związana z uczelnią Collegium Civitas, gdzie prowadzi wykłady z zakresu marketingu i nowych mediów. Obecnie pełni funkcję redaktora w magazynie Marketer+ oraz prowadzi własną firmę specjalizującą się w szkoleniach i komunikacji marketingowej.