Niebieskie światło i białe rękawiczki, czyli czujne innowacje behawioralne

W dzisiejszych trudnych czasach rewolucyjna czujność decyduje o przetrwaniu. Utrata czujności choćby na krótką chwilę może nas kosztować życie. Badacze wskazują nam, jak pielęgnować przytomny umysł dla naszego dobra i bezpieczeństwa. Szczególnie wiele innowacyjnych propozycji naukowcy mają dla kierowców, zwłaszcza tych, którzy regularnie wypuszczają się na długie trasy, takich jak niezliczone sieci naszych pięknych autostrad.

Długotrwałe przebywanie za kółkiem w połączeniu z monotonnym widokiem i jednostajną prędkością łatwo wywołuje senność. A tam, gdzie jest sen, trudno o rewolucyjną czujność. Na szczęście, na polskich autostradach często witają nas bramki poboru opłat. Ten miły akcent wystarczająco otrzeźwia niektórych kierowców, przywracając im czujność. Drugim sposobem na pozbycie się ołowianych powiek jest wprowadzanie do organizmu kofeiny. Cóż ma jednak począć kierowca, gdy gościnne punkty poboru hot-dogów i brązowych napojów rozsiane są zbyt daleko od siebie?
 
Niebieskie światło
 
Nauka ma tutaj dwie ciekawe, jakże innowacyjne sugestie. Badacze z Université Bordeaux Segalen przy pomocy kolegów ze Szwecji wykazali, że niebieskie światło żarzące się nieustannie przed twarzą kierowcy ma zbawienny wpływ na jego czujność. Inną propozycją ze świata nauki jest nakłanianie kierowców do aktywnej nauki obcego języka podczas jazdy, a zwłaszcza powtarzanie nowych słówek. Według badaczy w Stanach Zjednoczonych (Takayama & Nass) wyjątkowo skuteczne w cuceniu szofera jest wkuwanie słówek fińskich. Korzyści są oczywiste. Recytowanie zwrotów takich jak: „Missä on matkatavaransäilytys? En ymmärrä. Onko täällä lääkäriä?” gwałtownie przywraca przytomność, a pogłębiająca się znajomość fińskiego dramatycznie podnosi atrakcyjność kierowcy na rynku pracy.

Białe rękawiczki
 

Japończycy jak zwykle jako pierwsi wprowadzili systemowe rozwiązanie, obniżające aż o 85% wypadkowość spowodowaną dekoncentracją lub znużeniem kierujących pojazdami. Japońscy maszyniści państwowych linii kolejowych JR podczas kierowania składem muszą wskazywać gestem zbliżające się punkty kontrolne, jednocześnie potwierdzając słownie, że w mijanej lokalizacji bądź przed opuszczeniem stacji wszystko jest w porządku („Yoshi”). Jednoczesne wymachiwanie dłońmi w stronę określonych znaczników i pokrzykiwanie pobudzają uwagę maszynistów. Łatwo jest też monitorować ich stopień zaangażowania. Wszystko odbywa się w białych rękawiczkach i według ścisłych instrukcji, których drobną część zamieszczam poniżej.
















Ilustracje pochodzą ze strony Japan International Center for Occupational Safety and Health (http://www.jniosh.go.jp/icpro/jicosh-old/english/zero-sai/eng/).
 

Martyna Skibińska

Insight Director w Goodbrand / BETTER. Doradca CSR, strateg, autorka programów zaangażowania społecznego dla biznesu

Wcześniej, przez 13 lat copywriterka i szefowa grup kreatywnych agencji reklamowych: Leo Burnett, McCann-Erickson, Bates oraz Young & Rubicam. Anglistka, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i University of Kent w Canterbury. Scenarzystka, autorka książek dla dzieci.