Syzyf w drodze po lepszy świat

Rozmowa z Justyną Bendowską, koordynatorką programu Społeczny StartUp w Ashoka

Co zainspirowało Ashokę w Polsce do stworzenia programu „Społeczny StartUp”? 

Ashoka od 30 lat wspiera innowatorów społecznych, bo wiemy, że najlepsze rozwiązania problemów to rozwiązania oddolne wprowadzane przez aktywne, przedsiębiorcze jednostki. Wspieramy tych, którzy obserwując swoje otoczenie dostrzegają różne problemy społeczne i mają odwagę, żeby powiedzieć: ja mogę to zmienić!

Dostrzegamy, jak istotną rolę w budowaniu gospodarki odgrywają przedsiębiorstwa społeczne. Potwierdza to polityka UE, która przeznaczyła na wsparcie tego obszaru aż 193 mln euro. Zaspokajając potrzeby swoich podopiecznych, często wykonują zadania, których ani państwo, ani inne podmioty nie są w stanie skutecznie realizować. Przedsiębiorstwa społeczne to krok w budowaniu prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego, bo nie ma innego miejsca, które pozwala wykorzystywać tak szeroko zasoby ludzkie, co zapobiega wykluczeniu społecznemu. Takie podmioty budują, spajają społeczność, wykorzystują lokalny kapitał społeczny i dają poczucie wartości ludziom, którzy w klasycznym biznesie nie znaleźliby zatrudnienia. Przykład Hiszpanii, która po okresie kryzysu wstaje z ekonomicznych kolan właśnie dzięki powstającym przedsiębiorstwom społecznym pokazuje, że ten kierunek rozwoju powinniśmy obrać. Zdajemy sobie sprawę z tego, że prowadzenie przedsiębiorstwa społecznego nie jest łatwe, dlatego postanowiliśmy wspierać w sposób szczególny liderów zmian. Mieliśmy ogromne szczęście spotkać ludzi, którzy myślą i działają podobnie jak my i właśnie dzięki wsparciu Fundacji UniCredit i współpracy z Bankiem Pekao S.A. udało się zapoczątkować Społeczny StartUp.

Co zadecydowało o kontynuacji programu?

Kontynuacja programu jest przede wszystkim głosem rozsądku, przecież nie od razu Kraków zbudowano! Skoro pracowaliśmy cały rok, aby powstały sprawnie funkcjonujące przedsiębiorstwa, powinniśmy przyglądać im się w dalszych etapach funkcjonowania. Badamy, czy dobrze rozpoznaliśmy potrzeby, czy wszystkie uwagi i rady trenerów były wprowadzone w życie i jakie przyniosły efekty. Pierwsza edycja uświadomiła nam, jak ważne jest dla StartUpów posiadania zaplecza specjalistów, z którymi można się skonsultować i wspólnie poszukać najlepszych rozwiązań. Traktujemy program i przedsiębiorstwa biorące w nim udział jak swoje dzieci, więc nie będę ukrywała, że śledzenie sukcesów i rozwoju naszych podopiecznych daje nam  po prostu ogromną satysfakcję.
 
Jakie osoby i przedsięwzięcia wzięły udział w pierwszej edycji programu?
 
Do konkursu zgłosiło się 40 przedsiębiorstw społecznych. Po długich i trudnych obradach (bo poziom kandydatów był naprawdę wysoki) do programu zakwalifikowało się 10 przedsiębiorstw społecznych z całej Polski:
 
  • Pierwszy w Polsce i 6 na świecie społeczny Browar DALBA z Pucka, który zatrudnia absolwentów warsztatów terapii zajęciowej – osoby z upośledzeniem umysłowym
  • Dalej Razem Sp. z o.o.” z Zielonej Góry, która m.in. tworzy miejsca pracy dla osób z autyzmem, tworzy pomoce naukowe dla dzieci z róznymi spektrami autyzmu
  • Spółdzielnia Socjalna FADO z Łodzi, która wspiera osoby głuche, niewidome i słabowidzące oraz tworzy bardziej dostępny świat dla osób z niepełnosprawnościami
  • Fajna Spółdzielnia Socjalna z Katowic, która jest operatorem systemu sieci Wysp Prospołecznych Zakupów, zlokalizowanych w największych Centrach Handlowych w Polsce, gdzie bezpośrednio na stoiskach sprzedawane są produkty oraz usługi przedsiębiorstw społecznych.
  • Fundacja Sławek z Warszawy, której misją jest udzielanie pomocy osobom przebywającym w zakładach karnych, byłym więźniom oraz ich rodzinom. Fundacja stworzyła projekt Gojiland, obejmujący prowadzenie pierwszej w Polsce plantacji Kolcowoju Chińskiego (jagody Goji), którą będą opiekować się więźniowie.
  • Pracownia Rzeczy Różnych prowadzona przez Fundację Synapsis  tworząca rękodzieła, dzięki którym pracownia stara się upowszechniać wiedzę na temat autyzmu, a jednocześnie stworzyć produkt spełniający wszelkie wymogi rynku.
  • Stowarzyszenie Serfenta, której celem  jest poprawa sytuacji ekonomicznej plecionkarzy poprzez organizacje odpowiedzialnej turystyki w społecznościach plecionkarskich, promocję lokalnych tradycji i sprawiedliwy handel wyrobami.
  • Fundacja Samodzielni Robinsonowie, która do naszego programu zgłosiła projekt Food for Good, czyli Piernik Dobrodzielny, który zakłada wyrób ekologicznych pierników przez młodzież z domów dziecka. Młodzi ludzie w ten sposób zdobywają pierwsze doświadczenia zawodowe i inne umiejętności, które pozwolą na łatwiejszy start w dorosłość.
  • Stowarzyszenie Integracji Społeczności Lokalnych  Wielkopomoc, które stworzyło projekt „Zwierzakowo” w ramach którego osoby, które wyszły z bezdomności lub pokonały inne życiowe zakręty prowadzą schronisko dla bezdomnych zwierząt.
  • Wspólny Stół to jedyna w swoim rodzaju restauracja na Śródce, spółdzielnia, która łączy różne środowiska wokół idei slow food oraz włączenia społecznego, szczególnie osób długotrwale bezrobotnych
 
Co można powiedzieć o liderach tych organizacji? Różni ich wiele: wiek, płeć, doświadczenia, obszar działalności. Łączy ich jedno: miłość do ludzi i walka z wykluczeniem społecznym, niezależnie od jego formy. To grupa niezwykłych osób, które są przedsiębiorcze, aktywne, kreatywne a przede wszystkim całkowicie poświęcające się realizacji swojej misji. Kiedy patrzysz na nich z boku przypominają Syzyfa, ale nie można dać się zwieść. Ci ludzie każdego dnia zmieniają los wielu ludzi, bo nigdy się nie poddają. Upór to coś co ich wyróżnia. 
 
Co jest największą wartością dodaną dla uczestników programu Społeczny StartUp?
 
Rozpoczynając przygodę ze Społecznym StartUpem byliśmy przekonani, że najcenniejsza dla uczestników będzie możliwość ścisłej współpracy z ekspertami, wywodzącymi się głównie z biznesu. I faktycznie dotarły do nas informacje, że wspólne budowanie biznesplanu, tworzenie prognozy finansowej, poznawanie standardów raportowania czy odbyte szkolenia z budowania i rozwiązywania problemów w zespole były bardzo ważne dla laureatów. Często padały słowa podziękowań kierowane do specjalistów za dzielenie się swoimi doświadczeniami i wiedzą. Eksperci biorący udział w programie odczarowali uczestnikom negatywny obraz bezdusznego biznesu.
 
Zaskoczeniem dla nas natomiast było odkrycie jak ogromne znaczenie dla uczestników miał fakt, że mogli porozmawiać z ludźmi, którzy w swojej codziennej pracy zmagają się z podobnymi problemami, mają podobne wyzwania, działają w podobnym obszarze. Możliwość wymiany doświadczeń, podzielenia się z kimś swoimi sukcesami i porażkami była dla nas wszystkich wspaniałym doświadczeniem.
 
Jak wyobrażacie sobie program i przedsiębiorstwa społeczne w Polsce za 10 lat?
 
Przede wszystkim mamy nadzieję, że przedsiębiorstw społecznych będzie więcej, bo trudno opisać, ile korzyści z takiej formy działalności wypływa. Przedsiębiorstwa społeczne to nie tylko miejsca, gdzie człowiek na nowo odkrywa swój potencjał. To miejsca, gdzie zaczyna się integracja społeczna. To tu ludzie odkrywają, ile mogą dać społeczności, znajdują wsparcie i akceptację. Ludzie, którzy kiedyś stanowili obciążenie finansowe dla społeczności dzisiaj zamiast zasiłków normalnie otrzymują wynagrodzenie. Ludzie, którzy kiedyś nie byli w stanie komunikować się ze światem dziś są samodzielni, sami płacą rachunki w banku, bo strony internetowe są dostępne także dla osób słabowidzących.

To, jak będzie wyglądał nasz świat, nasza społeczność zależy od tego, czy wreszcie weźmiemy życie w swoje ręce i będziemy działać. Bo nic się nie zmieni się, jeśli będziesz siedział na kanapie. Uczestnicy programu Społeczny StartUp pokazują, że mamy coraz większą świadomość, poczucie sprawczości a przede wszystkim że działamy.

Mam nadzieję, że w końcu przestaniemy posługiwać się sformułowaniami „trzeci sektor” i „prawdziwy biznes” oraz że uda się nam zbudować trwałą współpracę. Przedsiębiorstwa społeczne są w stanie konkurować z klasycznymi przedsiębiorstwami, nie tylko ze względu na społeczny aspekt działalności, aktywizowanie i wspieraniu osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, ale również dzięki wysokiej jakości usług.

Mam takie marzenie, że za dziesięć lat polska gospodarka będą oparte na działalności takich podmiotów. Przedsiębiorczość społeczna buduje bowiem nie tylko kapitał, ale przywraca ludziom poczucie godności i daje im szansę na samodzielność. 

Justyna Bendowska

Studentka prawa na UKSW. W ciągu 3 letniej przygody z PR współpracowała m.in. z Fundacją Wygrajmy Zdrowie, Polską Koalicją Pacjentów Onkologicznych, firmami farmaceutycznymi czy biurem prasowym Centrum Opatrzności Bożej. Związana z Fundacją Dzieło Nowego Tysiąclecia, gdzie była odpowiedzialna za kontakt z darczyńcami i fundraising. W roku 2014 pełniła funkcję koordynatora ogólnopolskich spotkań w ramach akcji Pacjenci Pacjentom, która zakładała organizację spotkań z pacjentami onkologicznymi na temat żywienia w procesie leczenia. Dumny wolontariusz Szlachetnej Paczki. Od marca 2015 związana z Fundacją Ashoka, gdzie czuwa nad sprawami prawnymi i administracyjnymi. Obecnie koordynator programu Społeczny StartUp.