Wolność a współpraca

Podczas wrześniowych rozmów przed Europejskim Forum Nowych Idei miałem przyjemność dyskutować z zaproszonymi ekspertami w grupie, której postawiono zadanie nakreślenia diagnozy oraz niezbędnych działań aby skutecznie budować w Polsce „otwarte wspólnoty” - otwarte miasta i wsie.

To cenne doświadczenie móc spojrzeć na problemy współczesnych środowisk lokalnych w gronie osób reprezentujących, tak różne perspektywy (władza samorządowa, liderzy organizacji pozarządowych, biznes), jak i duże osobiste doświadczenia w aktywności obywatelskiej. Jak bardzo nie próbowaliśmy wykroczyć w ramach „zadanego” nam tematu poza więzi między jednostkami i relacje między instytucjami (istota otwartości wspólnot), to za moment i tak dyskusja wracała do tych kwestii. A zatem uznawaliśmy, że ścieżka do rozwoju lokalnego jako twórcza otwartość miast i wsi ma szanse zaistnieć tylko w warunkach zacieśniania więzi między członkami lokalnych środowisk i rozwijania relacji między instytucjami w ujęciu wielosektorowym. I tu rodzą się trzy w sumie banalnie brzmiące pytania: jak jest w tym względzie (stan więzi i relacji), dlaczego tak jest? i co zrobić żeby było lepiej? Każde z tych pytań to temat nie tyle na elaborat, ile na kilkutomową analizę. Dokonajmy więc karkołomnej próby syntetycznego spojrzenia na drugie z postawionych pytań (dlaczego mamy do czynienia  w Polsce z takim a nie innym stanem więzi i relacji?), z uwzględnieniem oceny tego, jak jest. W pracach socjologów i w wyrażanych spostrzeżeniach przez komentatorów życia społecznego, ocena jest w sumie prosta i jednoznaczna - we współczesnej Polsce z więzią, współpracą, kapitałem społecznym, relacjami międzyinstytucjonalnymi jest po prostu kiepsko.

Odpowiedzi dlaczego tak jest może być wiele. Jedni zatem będą wskazywać na wciąż żywe dziedzictwo minionej, socjalistycznej epoki i dawne procesy konsekwentnego wykorzeniania więzi a wymuszania zależności i identyfikacji wobec makrostruktury, jaką było państwo. A zatem próżnia socjologiczna, prezentyzm, blokady wolności odnoszące się także do relacji z ludźmi i kreowania czegoś z ludźmi (stowarzyszanie się). A, że jak pisał Ralf Dahrendorf, zegar zmian społeczno-kulturowych (moralność i społeczeństwo obywatelskie) bije najwolniej (względem zmian politycznych i prawnych oraz przeobrażeń ekonomiczno-gospodarczych), to na zmiany musimy jeszcze czekać (oby nie biernie…). Inni, podkreślą chaos oczekiwań wobec jednostki upowszechnionych w okresie transformacji.

Nawiązując do diagnoz wybitnego ukraińskiego socjologa Evgienija Golovahy, przed rokiem ’89 stadne i bezwolne łanie nie zastanawiały się nad tym kim być, aby dać sobie radę. Po roku ’89 ci sami ludzie stali przed wyzwaniem przemiany w samotne wilki (kapitalizmu), samoodpowiedzialności w dobie konkurencji także zgodnie z etosem self-made man’a. I kiedy próbowali przetrwać w tym nowym świecie nagle okazuje się, że znów zmieniają się reguły. Kluczowe ma być porzucenie wilczych kłów, przejście na wegetarianizm i zaangażowanie na rzecz dbałości o wspólne pastwisko. W tym chaosie kluczowe stają się zmiany postulowanej formuły obywatelstwa – różne sploty i zakresy obowiązków i uprawnień. I tu mamy chaos oczekiwań, niespójność wyzwań z ciemnymi stronami przeobrażeń transformacyjnych w wymiarze instytucjonalnym w tle. Współcześni Polacy odczytują, że ich obowiązkiem (obywatelskim) jest podejmowanie aktywności ekonomicznej (musisz pracować), stymulowanej poprzez ograniczenia uprawnień asekuracyjnych 9jak nie będziesz chciał współpracować ze służbami społecznymi to ograniczymy ci wsparcie socjalne). A do czego Polacy mają zatem prawo? Wymagający reform system instytucjonalny, niska jakość dóbr i usług publicznych, niedostateczne gwarancje zabezpieczenia w sumie wskazują, że jest to uprawnienie do wybrakowanych produktów publicznej oferty. Obowiązki tak, uprawnienia nie… W diagnozach stanu więzi jeszcze inni odwołają się do głośnych ustaleń brytyjskich epidemiologów Richarda Wilkinsona i Kate Pickett i zwrócą uwagę na zależności między nierównościami w rozkładzie dochodów w konkretnych społeczeństwach a różnymi parametrami jakości życia (zdrowie, zaufanie, bezpieczeństwo, aktywność).

A zatem duże nierówności dochodowe będą warunkować niską aktywność i deficyt wzajemnego zaufania (fundamenty relacji opartej na współpracy). Jak widzimy, diagnoz może być wiele. Wskażmy jeszcze jeden – kluczowy dla tej krótkiej analizy - trop. Amartya Sen, laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w swojej głośnej książce „Rozwój i wolność” wskazuje pięć wymiarów ludzkiej wolności powiązanych ze sobą. Zdaniem tego badacza polityka rozwoju wymaga jednoczesnego wzmacniania wolności człowieka w każdym z nich. W innym przypadku deficyty w jednym z układów na zasadzie sprzężenia generują problemy w innych. Te wymiary istotne dla zrozumienia stopnia rozwoju danego kraju i wyzwań w tym względzie to: swobody polityczne (np. wpływ na władzę, prawa obywatelskie i możliwość ich dochodzenia), sposobności ekonomiczne (przede wszystkim możliwość zarobkowania na rynku pracy), możliwości społeczne (zawiązywanie więzi, współpraca, warunki dla życia wspólnotowego), gwarancje jawności (np. transparentność procesu redystrybucji dóbr publicznych do obywateli, sprawiedliwość w wymiarze sądowniczym) i wreszcie zabezpieczenie społeczne (obywatelskie uprawnienia do asekuracji w warunkach kryzysu np. w formie świadczeń i darmowych wysokiej jakości usług). Jeśli zatem oczekujemy zaistnienia więzi i upowszechnionych twórczych międzyludzkich i międzyinstytucjonalnych relacji (możliwości społeczne) musimy określić i wdrażać strategię wzmocnienia czterech pozostałych wymiarów. A jak jest w tym względzie? Mamy partyjniactwo w obsadzie stanowisk na każdym poziomie funkcjonowania państwa, czy dyskredytowanie się wzajemnie rządzących i opozycji (nie tyle jako polityków ale jako ludzi) z konsekwencjami dla odmowy godności wyborców różnych ugrupowań. Doświadczamy problemów na rynku pracy i ciemną stronę polityki flexicurity „po polsku” (regionalna nierównowaga w zakresie popytu na pracę, niedostatek gwarancji bezpieczeństwa socjalnego w związku konkretnymi typami kontraktów). Mamy grupy interesów i nieformalne systemy redystrybucji zasobów państwa, ujawniane otwarcie okazjonalnie np. w wyniku aktywności anonimowych kelnerów. Możemy wskazywać problemy (eufemizm) systemu sądowniczego, czy wreszcie takie paradoksy zakresu zabezpieczenia obywateli, gdzie zakwalifikowanie przez ekspertów dochodu gospodarstwa domowego jako zagrażającego dla zdrowia i życia (niższy od minimum egzystencji) nie musiał wiązać się z uprawnieniem do świadczenia z systemu pomocy społecznej (wieloletnie zaniechania w sferze rewaloryzacji progów dostępności świadczeń). Tylko kompleksowa strategia zmian w powyższych wymiarach może skutkować aktywnością jednostek uwzględniającą współpracę z innymi. Dzisiaj dominuje jednostkowa strategia przetrwania (warunkowana jawnymi i niejawnymi zasobami), gdzie drugi człowiek to „inny” albo konkurent a nie sąsiad, współpracownik, krajan, potencjalny partner. Otwarte miasta i wsie to wyzwanie, do którego klucz leży w zmianach kompleksowych i spójnych. Współpraca między jednostkami i instytucjami będzie efektem strategii wzmacniania wielowymiarowej wolności człowieka. Indywidualizm (wymuszany, czy postulowany) to dalszy dryf – na drogich jachtach lub w nędznych szalupach.    

prof. Arkadiusz Karwacki

arkadiusz_karwacki

Arkadiusz Karwacki – profesor w Instytucie Socjologii Uniwersytu Mikołaja Kopernika w Toruniu, doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie socjologii. Kierownik Pracowni Badania Jakości Życia IS UMK. Autor lub redaktor 17 monografii oraz blisko 100 artykułów naukowych poświęconych problemom społecznym i współczesnej polityce społecznej. Członek International Sociological Association (Research Committees: Poverty, Social Welfare and Social Policy; Community Research), Sekcji Pracy Socjalnej Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej, Academy of Management. Członek Rady Naukowej kwartalnika naukowego z listy ERIH “Kultura i Edukacja”. Członek zespołu recenzentów czasopism: „Sociology of Health and Illnes”, „Problemy Polityki Społecznej. Studia i Dyskusje” oraz „Nauki Społeczne. Social Science”. Ekspert Instytutu Spraw Publicznych.